We all die. The goal isn’t to live forever, the goal is to create something that will. „Na koniec tracimy wszystko, co mamy, ale ta strata nie może mieć ostatecznego znaczenia. Nasze domy, samochody, prace, pieniądze, nasza młodość i nawet nasze ukochane osoby stanowią jedynie pożyczkę o d losu. Nie możemy zatrzymać niczego, a dotyczy to także naszych bliskich. Nawet nasz świat nie jest stabilny, nie mówiąc już o tym, co w nim posiadamy. Wszystko jest czasowe. Ta prawda nie powinna nas jednak smucić. Wręcz przeciwnie, może spowodować, że bardziej docenimy to, co nam zostało dane. Nie lubimy w ten sposób patrzeć na życie.Czytaj więcej

Wolimy udawać, że jesteśmy nieśmiertelni i zawsze będziemy mieli to, co mamy. Nie lubimy tez myśleć o ostatecznej utracie wszystkiego, jaką jest śmierć.” Fragment z książki Elisabeth Kubler-Ross – Lekcje życia … Radzenie sobie z lękiem umierania i śmierci Choroba nowotworowa jest tak trudna do przyjęcia i powoduje wiele obaw i lęków z uwagi na swój jakże często trudny i dokuczliwy przebieg. Przeraża ona również dlatego, że wywołuje u pacjenta i jego bliskich lęk o życie. Wraz z chorobą nowotworową pojawia się pytanie: „czy będę żyła, czy może umrę”? Chce poruszyć ten temat i skupić się na tematyce dotykania odchodzenia i śmierci w chorobie onkologicznej. Zdaję sobie sprawę jak bardzo trudny, ale i delikatny zarazem jest to temat. Uważam, że jednak należy w miarę swoich możliwości oswajać go i to nie tylko z powodu choroby nowotworowej. Dla większości ludzi w naszej kulturze sama tylko myśl o umieraniu i śmierci jest bardzo przerażająca. Sama myśl o rozmowie z innymi osobami o procesie odchodzenia i umierania wydaje się stresująca. Bardzo wiele osób unika w ogóle tego tematu. Wiele osób zostaje z tym tematem zupełnie osamotniona, jest tylko ze swoimi ruminującymi myślami, które często potęgują okropny strach i bezradność. A tak naprawdę każdy z nas – zdrowy czy chory – miał lub ma choćby raz myśl o śmierci i umieraniu. Uważna rozmowa na ten temat z rodziną, przyjaciółmi, zespołem lekarskim, duchownym może przynieść ulgę, może zmniejszyć lęk i panikę oraz zredukować poczucie izolacji i odcięcia. Pozwolenie sobie na taką rozmowę, na wyrażenie swoich lęków jest bardzo oczyszczające i pomocne. Kiedy pracuje się z pacjentami, jakże często w ich oczach widać ten niewysłowiony lęk i niewypowiedziane pytania o śmierć, o odchodzenie. Czasami w procesie leczenia pacjent dochodzi do momentu, gdy medycyna jest bezradna, gdy nie można zastosować już żadnego skutecznego leczenia. Czasami bliscy za wszelką cenę próbują wszelkich możliwych sposobów na podtrzymanie najbliższej osoby przy życiu. Czasami przeradza się to też w terapię uciążliwą, niekoniecznie słuszną i dobrą dla pacjenta. Potrzebna jest bardzo duża uważność na pacjenta, na jego myśli, na komunikaty jakie wysyła do swoich bliskich. Czasami mogą to być ukryte pytania o śmierć, o odchodzenie. Czasami jest to wysyłany sygnał do rozpoczęcia rozmowy z pacjentem na ten temat. Często osoby wspierające nie są gotowe na taką rozmowę. Warto jednak takie rozmowy z pacjentem odbyć, jeśli to możliwe. Wiele z naszych lęków i obaw dotyczących śmierci i umierania może być oswajana przy zastosowaniu następujących trzech kroków: zauważ swoje lęki i obawy związane ze śmiercią – zwróć uwagę na to, co się w tobie pojawia, w twoim ciele, myślach i emocjach; podziel się swoimi obawami z kimś, kto zechce cię wysłuchać; skup się na jakości swojego życia. Uświadom sobie swoje konkretne lęki Każdy z nas ma wiele obaw i lęków w związku z myślą o śmierci. One są bardzo specyficzne dla każdego z nas. Warto sobie to uświadomić i zidentyfikować, może nawet zapisać te swoje specyficzne lęki zamiast pozostawać uwięzionym w nich i zamiast tworzyć czarne scenariusze. Czasami może nie znaleźć się żadna konkretna odpowiedź czy rozwiązanie. Sam jednak fakt podzielenia się tymi trudnymi myślami i lękami w bliskimi, przyjaciółmi czy zespołem leczącym, psychologiem pozwoli poczuć się mniej samotnym i przerażonym. Inne osoby mogą wybrać rozmowę z osobą, która również miała lub ma doświadczenie choroby nowotworowej. Można o tym porozmawiać na grupie wsparcia dla pacjentów. To też może pomoc zredukować lęk i stres. Poniżej podaję kilka przykładów lęków jakie towarzyszą ludziom. Strach przed nieznanym – to jest normalne, że czujemy lęk przed czymś, czego nie możemy sobie nawet wyobrazić Lęk przed bólem i cierpieniem – wiele osób obawia się bólu i cierpienia w ostatnich dniach swojego życia, którego być może nie da się uniknąć, uśmierzyć i opanować. Jeżeli taka obawa się pojawia, to należy porozmawiać ze swoim lekarzem prowadzącym o swoich obawach. Lekarz wraz z zespołem powinien pozwolić wytłumaczyć pacjentowi i jego bliskim medyczne sposoby i korzyści uśmierzania bólu, które mogą okazać się pomocne i mogą przynieść ulgę i zminimalizować dolegliwości bólowe. Lęk przed ukaraniem – osoby wierzące i niewierzące czasami mają poczucie, że będą ukarani za to, co zrobili lub czego nie zrobili. Każdy z nas ma w swoim życiu rzeczy, które być może z perspektywy czasu zrobiłby inaczej, podjąłby inne decyzje, gdyby mógł cofnąć czas. Podzielenie się tymi żalami w sposób otwarty i szczery z bliskim osobami, wypowiedzenie tego po prostu może przynieść ulgę i uwolnienie się od tego rodzaju lęków. Powoli też poczuć się mniej związanym. To bywa bardzo oczyszczające. Jeśli nie mamy osoby, której moglibyśmy to powiedzieć, możemy to sobie zapisać na kartce papieru. Lęk przed tym, co się stanie z moimi bliskimi osobami – to jest jeden z najczęstszych lęków, jakie ogarniają pacjentów. Warto tu pomyśleć z wyprzedzeniem o zrobieniu konkretnych planów. Pomyśleć o tym, jak podomykać wszystkie ważne sprawy, jak uporządkować sprawy prawne i finansowe. Takie konkretne działania pozwalają zmniejszyć tego rodzaju lęki i obawy. Lęk przed utratą kontroli – potrzeba kontroli naszego życia i naszych spraw jest w naszej naturze. Warto tu jednak sobie uświadomić i spisać rzeczy, na które mamy wpływ i które możemy kontrolować i te, na które wpływu nie mamy i nie zmagać się z nimi. Skupiać należy uwagę tylko na tych, które rzeczywiście są pod naszą kontrolą. Izolacja – będąc otwartym i mówiąc szczere o swoich obawach i lękach swoim bliskim pozwoli też im czuć się bardziej komfortowo w kontaktach z tobą. Daj im znać, że ciągle chcesz wiedzieć, co się dzieje w ich życiu i to jest dla ciebie w porządku aby pożartować, rozmawiać o zwykłych sprawach, ale i o tych poważnych, które zaprzątają ich głowy. Każdy może mieć swoje inne indywidulane obawy. Dzielenie swoich obaw z innymi Otwarte i uważne komunikowanie się z innymi dotyczące odchodzenia i umierania może dla wielu osób stanowić wyzwanie. Obawy o to, że być może kogoś wprowadzimy w strach, złość, brak wiedzy na temat, jak w ogóle zacząć taką rozmowę, obawa o to, że jeśli wypowiem to głośno, to ściągnę to na siebie i to się wydarzy, powodują, że często długo walczymy sami ze sobą, czy w ogóle zacząć taką rozmowę, Jednak zachęcam bardzo do otwartej i uważnej komunikacji. Warto pomyśleć z kim, w jakich okolicznościach, kiedy, w jakim miejscu taką rozmowę odbyć. Warto pozwolić sobie też na zadanie praktycznych i technicznych pytań. Warto dać przestrzeń i czas sobie i swoim bliskim na przygotowanie się do tego momentu w spokoju, z godnością, w uporządkowany sposób. Możecie Państwo zapytać, czy to w ogóle jest możliwe. Tak, jest to możliwe. Oczywiście każdy jest inny i każdy inaczej reaguje, ale jest to możliwe. Jest to właśnie o kończeniu swojego życia z szacunkiem i godnością i empatią na drugiego człowieka. Jest to o świadomym i uważnym towarzyszeniu bliskim w ostatnich miesiącach, tygodniach, dniach, godzinach, minutach. Czasami wydaje nam się, że jak nie porozmawiamy o śmierci, nie będziemy czynić przygotowań to śmierć się nie zdarzy. Otóż zdarzy się – czy tego chcemy czy nie. Dlatego warto zadbać o jakość również i tego etapu naszego życia. Dbałość o jakość życia Warto też sobie uświadomić, że nieważne, co przyniesie przyszłość. Ważne, aby mieć świadomość chwili obecnej i żyć pełnią każdą chwilą tu i teraz. Koncentracja na tu i teraz pozwala zmienić myślenie pełne lęków i obaw na inne tory. Koncentrowanie się na emocjonalnych, społecznych i duchowych aspektach życia nie może być pominięte. Próbuj robić rzeczy, które zwykle robiłeś i które sprawiały ci radość. Jeśli to konieczne, to wprowadź korekty. Baw się z dzieckiem, wnukiem, czytaj, słuchaj ulubionej muzyki, oglądaj swoje filmy. Ciesz się życiem pomimo wszystko. Czerp z każdej minuty swojego życia w danym momencie, w danej chwili. Właśnie teraz.
Anna Borzeszkowska
%d bloggers like this:

Zapis na Pauzę

Wyrażam zgode na przetwarzanie moich danych osobowych.

FreshMail.pl