06.11.2017
Nowe na stronie

Myśli są jak chmury...

Myśli są jak chmury...

 

Lubię latać samolotem.

Jednym z powodów jest to, że mogę stosunkowo szybko przemieszczać się z jednego miejsca w drugie... Lubię też latać samolotem, bo to mój czas na czytanie książek. Lubię latać samolotem, ponieważ mogę oglądać świat z góry.

Lubię ten moment, kiedy w pochmurny i ponury dzień (jak dziś, kiedy piszę te słowa) samolot przygotowuje się do startu i startuje. Powoli unosi się w górę, coraz wyżej, wyżej, wyżej…

Lubię ten moment, kiedy jest na tyle wysoko, że wpada w chmury i… po kilku chwilach odrywa się już zupełnie od chmur. Samolot leci spokojnie, a ja mam chmury pod sobą. Całą masę chmur. Lubię je obserwować... To jedno z moich ulubionych zajęć podczas lotu. Mają one przeróżne kształty, są różnej wielkości, układają się w przeróżne figury, zmieniają się. Jedne znikają i pojawiają się nowe.

Otoczona jestem ogromniastym, błękitnym niebem. Świeci słońce. Zachwyca mnie ten widok zawsze tak samo. Pojawia się na twarzy uśmiech, radość i głęboki oddech.

Podczas jednego z moich ostatnich lotów uświadomiłam sobie, że to piękne, nieskazitelnie błękitne niebo było przecież tam, gdzie jest, cały czas. Było tam takie samo, gdy ja byłam na ziemi, na lotnisku, czekając na samolot w ten ponury i pochmurny dzień. Będąc w powietrzu, gdy je zobaczyłam, dopiero to sobie uświadomiłam: że jest. Nie widziałam tego, bo to piękne niebo, oświetlone słońcem, było przyciemnione przez chmury. Ale było tam…

Pojawiła mi się refleksja…

Kiedy zmieniłam swoją perspektywę, kiedy byłam już nad chmurami, mogłam w zupełnie inny sposób doświadczyć tego kawałka świata: jasny, przejrzysty, słoneczny, ciepły, nawet promienny.

Czy nie jest podobnie w naszym codziennym życiu? Jeśli jesteśmy przygnębieni, niespokojni, pełni strachu, lęku, to wtedy zupełnie inaczej odbieramy to, co jest dookoła nasi co się wydarza? Nasza jasna obecność, przytomność i świadomość, klarowność widzenia jest spowita w szare chmury. Czujemy się zagubieni, przytłoczeni. Czujemy brak jakiegokolwiek sensu i szerszej perspektywy. Pojawiają nam się myśli, budujemy na nich swoje teorie, przypuszczenia, fabuły, a te z kolei wywołują emocje i tak kołowrotek się nakręca, a my wraz z nim.

A co, jeśliby zrobić „krok wstecz” i nauczyć się nie utożsamiać z treścią naszych myśli, z nastrojem, dając wiarę, że są prawdziwe, a nie wymyślone, że są fikcją, a nie faktem, że są tylko naszą opowieścią. Jeśli tak zrobimy, to nasze doświadczenie chwili obecnej może okazać się zupełnie inne.

Mindfulness uczy nas oddzielać treść naszych myśli - która wydaje się pozostawać poza naszą kontrolą i którą uznajemy za prawdziwą - od świadomości, kontekstu, w którym się te myśli pojawiają.

Inaczej rzecz ujmując, trzymając się wątku samolotowego, można powiedzieć, że myśli są jak chmury na burzliwym niebie, a Mindfulness, uważność jest jak błękitne niebo ponad tymi chmurami.

Mindfulness uczy nas patrzeć na myśli i emocje, obserwować je zamiast patrzeć z ich perspektywy. Myśli bywają uparte, uciążliwe, męczące, ale tak naprawdę są tylko mentalnymi wydarzeniami, jakie przepływają przez nasz umysł, tak jak te chmury przesuwające się na niebie.

Dajmy sobie możliwość doświadczania życia, jako czegoś, co jest płynne, co nieustannie się zmienia. Nie jest statyczne i niezmienne. Nie spierajmy się z tym, nie walczmy. Akceptujmy, że tak właśnie jest. Tego też uczy nas praktyka Mindfulness. Życie z takim przepływem, z takim flow, nie tylko jest piękne, ale potrafi przynieść dużą ulgę. Życie jest nieustannym procesem.

Mindfulness pozwala nam dostrzegać i być świadomym tego wszystkiego, co jest zasłonięte przez mroczne chmury nieświadomości. Ileż wtedy nam umyka z życia?

Pomyśl o tym jak złożone bywa nasze życie. Ile się wydarza w ciągu godziny, doby, tygodnia? Na ile rzeczy zwracasz uwagę? Ilu swoich mentalnych stanów jesteś świadoma (-y). Ile z tych 30.000 – 70.000 myśli przelatujących w ciągu dnia przez twój umysł zauważasz?

Może warto się obudzić i być świadomym tego, co pojawia się w naszym życiu w każdym momencie.

Czy możesz postrzegać myśli tym czym są, czyli myślami tylko? Niczego nie dokładać od siebie?

Uświadom sobie, że:

  • myśli to słowa, informacje, opowieści, historie, przepływające przez naszą głowę;

  • myśli mogą być ważne lub nieważne; możemy dać im naszą większą uwagę, tylko gdy są nam pomocne;

  • myśli mogą być mądre lub nie; niekoniecznie od razu, na automatycznym pilocie musimy podążać za nimi jako za radą dla nas;

  • myśli mogą być prawdziwe lub nie; nie musimy automatycznie im wierzyć.

     

 

Takie zwięzłe przypomnienie:

Watch your thoughts, for they become words.

Watch your words, they become actions.

Watch your actions, for they become habits.

Watch your habits, for the become character.

Watch your character, for it becomes your destiny.

 

Zwracaj uwagę na swoje myśli, one stają się słowami

Zwracaj uwagę na swoje słowa, one stają się działaniami.

Zwracaj uwagę na swoje działania one stają się nawykami.

Zwracaj uwagę na swoje nawyki, one tworzą twój charakter.

Uważaj na swój charakter, on staje się twoim przeznaczeniem.

 

Jeśli masz ochotę, to wypróbuj to krótkie ćwiczenie.

 

Obserwuj swój umysł…

Usiądź spokojnie na kilka chwil. Znajdź wygodną dla siebie pozycję. Oddychaj spokojnie obserwując swój oddech. Nic nie zmieniaj, nie koryguj.

Zauważ, co przepływa przez twój umysł, kiedy ty siedzisz spokojnie oddychając.

Możesz zauważasz, że jest spokojnie w twoim umyśle. A może zauważasz, że pojawia się w twojej głowie jakaś myśl: „O czym teraz myślę?”. A może zauważasz, że twój umysł, szybko, nieświadomie i automatycznie wędruje za czymś jeszcze. Może zaczynasz się czymś martwić? Może rozważasz, co musisz jeszcze dziś w ciągu dnia zrobić. Albo co mogłaś zrobić dziś lepiej lub inaczej? Takie rozmyślania mogą z kolei zaprowadzić cię w jeszcze inny zakamarek. Może zauważasz i myślisz sobie: „Jakie ciężkie i stresujące jest to moje życie i jak ciągle mam zbyt mało czasu, aby ze wszystkim zdążyć”. Pozwalasz, aby twój umysł wędrował i wędrował sobie dowolnie.

I nagle… zauważasz to i uświadamiasz sobie, że nie wiesz, o czym tak naprawdę myślałaś na samym początku.

Ale ten moment, kiedy to zauważysz, to jest właśnie moment UWAŻNOŚCI.

Nasz umysł wędruje sobie i to jest normalne. Praktykując uważność, uczymy się wracać do chwili obecnej i żyć przytomnie. Ta praktyka nie jest nudna, wymaga jednak cierpliwości.

Zachęcam do praktykowania. Warto.

 

Anna Borzeszkowska

wróć do listy aktualności

Aktualności

06.11.2017

Lubię latać samolotem. Jednym z powodów jest to, że mogę stosunkowo szybko przemieszczać się z jednego miejsca w drugie... Lubię też latać samolotem, bo to mój czas na czytanie książek. Lubię...

więcej
05.11.2017

Nowy Rok. Nowe decyzje. Nowe szanse. I nowe wyzwania. Zapraszam Cię więc w NOWĄ PODRÓŻ - podróż wgłąb siebie. Po co? - żeby odkryć niezwykłość w tym, co zwykłe; - żeby na nowo zaprzyjaźnić się ze...

więcej
05.11.2017

Specjalna edycja programu MBSR dla tych, którzy myślą, że nie mają czasu 4 spotkania w czasie 2 miesięcy W naszej szerokości geograficznej teraz zbliża się zima. Mało komu podobają się krótkie,...

więcej
03.11.2017

19 listopada 2017 9:30-12:30 Projekt „MBSR Masterclass” jest przestrzenią doskonalenia i wymiany doświadczeń dla nauczycieli MBSR. Celem projektu Masterclass jest wzmacnianie kompetencji...

więcej