Trener mentalny. Mówca motywacyjny. Expert Brian Tracy International.
Certyfikowany trener „Unstoppable Facilitator”. Twórca programu szkoleniowego „Company compassion” – projektu opartego na narzędziach uważności. Dyrektor zarządzający polskim oddziałem największej na świecie grupy z zakresu bezpieczeństwa procesów produkcji i magazynowania. Łączę świat biznesu ze światem umiejętności miękkich. Nie ma twardych serc. Są te jeszcze nie współodczuwające. Przemawiałem  i szkoliłem  po pandemii nie zamierzam przestać ) w Polsce, Szwecji, Włoszech, Niemczech,USA. Współpracowałem z takimi mentorami jak  Jerzy Owsiak, Michael Tracy, Jacek Walkiewicz, Jakub.B. Bączek, Maciej Orłoś, Paweł Tkaczyk, Łukasz Milewski, Arnon Barnes.

Po latach sceptycznego podejścia do “sekciarskich” technik wsparcia zarządzania i sprzedaży, jak sam nazywałem mindfulness, oraz po przejściu przez procesy z tym związane, ogłosiłem oficjalnie swój „mindulness’owy coming out”. Doświadczyłem na sobie i ludziach, z którymi pracuję wartości uważności. Dziś dzielę się nimi i służę firmom, korporacjom oraz indywidulanym klientom ze środowiska biznesu, show biznesu i sportu. Służę doświadczeniem umiejętnego oraz efektywnego wykorzystywania uważności i treningu mentalnego do osiągania sukcesu. 

Dlaczego zdecydowałem się przyjąć zaszczytne miano ambasadora programu  „Uważna szkoła”? Ponieważ „marzymisię” i ufam.

Od ponad dwóch dekad związany jestem z organizacjami pozarządowymi wspierającymi rozwój dzieci            i młodzieży. Przez wiele lat przewodząc jednej z NGO’s, współtworzyłem sieć niepublicznych przedszkoli. Szczególnym wyznacznikiem tych placówek były wsie, w których gminy nie decydowały  tworzyć placówek. Natomiast ja i moja organizacja – tak.  Wiem, ile znaczy dać szansę edukacji oraz jak wiele znaczy mądry i współodczuwający nauczyciel.

Jestem ojciem dwóch synów. Obaj jeszcze w szkole podstawowej. Ufam,  po doświadczeniu jakże trudnym, trzykrotnego zmieniania szkół, że są na tym świecie pedagodzy gotowi z wrażliwością  i sercem służyć uczniom.

Ufam,  że sztuka pięknego wychowania nie umarła. Wspieram ideę uważnej szkoły, ponieważ marzy mi się szkoła nie oceniająca a doceniająca . Marzy mi, się jak pisał zmarły niedawno profesor Tadeusz Huciński, współautor „Współczesnej pedagogiki rodziców i nauczycieli                           w aktywności psychlogicznej dziecka”: „Dalekowzroczność w wychowaniu na pewno nie jest wadą. Patrzeć dalej to widzieć więcej. Patrzeć dalej w wychowaniu to pozwolić pytać, pozwolić marzyć, nie wpychać w bezduszne schematy programów, nakazów i zakazów…. Największą wartość ma bowiem uznanie we własnych oczach i satysfakcja z pokonania kolejnej bariery czy realizacja wymagającego zadania. A im trudniejsze rzeczy robimy, tym życie staje się łatwiejsze.”

Jakże nietrudno doszukać się w tym cytacie także praktyk uważności.

Marzy mi się zatem szkoła z rozwagą podnosząca kwestie uważności i  świadoma tego, że owa uważność to nie uwaga a raczej piękna umiejętność zarządzania nią, a przez to, jak to mówią ucznowie,  „ogarniająca” rzeczywistość. Rzeczywistość, która w szkołach podstawowych, państwowych, prywatnych, społecznych etc. potrafi być tak bardzo różna. Od dobrej i przytulnej po bardzo nieprzyjazną młodej duszy. Rujnującą przy tym młode ciało.

Marzy mi się w końcu, aby tej trudnej, tak trudnej szczególnie dla dorosłych, sztuki uważności zacząć nauczać jak najwcześniej.  Im wcześniej Jaś mindfulness’em nasiąknie tym lepiej Jan poradzi sobie z wyzwaniami dorosłości. Niech zatem nasiąkają Małgosie i Jasie uważnym podejściem do tego świata. Tak szybko zmieniającego się. Świata, w którym łatwo zgubić tyle (u)ważnych rzeczy. Dajmy dzieciom zmieniać ten świat, zmieniać nas dorosłych, oddajmy im władzę czucia, uczucia, uważnego współodczuwania. 

https://www.facebook.com/SebastianTrenerMentalny

https://www.linkedin.com/in/sebastian-chrzanowski-sawicki/
%d bloggers like this: